W końcu jesteśmy w Biszkeku po nie małej przygodzie, która miała miejsce na lotnisku w Duszanbe. Wszystko zaczęło się od tego, że bagaż na lot może mieć tylko 20 kg, a za każdy dodatkowy kilogram trzeba zapłacić 2 euro!!! Po pertraktacjach z pracownikiem linii lotniczych ? daliśmy mu łapówkę 40$ dzięki czemu i tak byliśmy dużo do przodu.
Przy odprawie kolejny problem… celnik nie chciał nas przepuścić bo nasze wizy do Kirgistanu były ważne od 1 maja, a my lecieliśmy 30 kwietnia, mieliśmy zamiar poczekać do północy na lotnisku w Biszkeku i dopiero wtedy przejść odprawę… ale ten się uwziął, że będzie afera dyplomatyczna i odgrywał sceny, że nie puści i tak dalej i tak dalej, nie działały, żadne argumenty, w końcu tak nas przetrzymał, że wszyscy byli w samolocie oprócz nas!!! Dochodziła godzina 11 jak i zarówno czas naszego odlotu, cały samolot na nas czekał!!! Oczywiście nie obyło się bez kolejnej łapówki dla celnika… negocjacje rozpoczęliśmy od 30$ co go nie satysfakcjonowało, a więc skończyło się na 100$ co nie jest mało, ale i tak to mniejsze koszty niż jak byśmy mieli zostać w Duszanbe i kombinować inny transport… Dotarliśmy na pokład samolotu i byliśmy sensacjom bo tylko na nas czekał samolot… może im się wydawało, że jesteśmy jacyś ważni
, a tak naprawdę pretekst, który podawał celnik związany z wizą był szwindlem i zostaliśmy nabici w butelkę bo na lotnisku w Biszkeku można było kupić wizę za 70$ i właściwie tak musieliśmy zrobić bo wizja siedzenia na lotnisku 10 godzin za bardzo nam się nie podobała
W Kirgistanie na szczęście nie napotkaliśmy podobnych kłopotów, obsługa lotniska była dużo milsza.
Jeszcze parę słów co do lotu, był niesamowity, lecieliśmy nad górami i to był niezapomniany widok. Jak napisał Ryszard Kapuściński “Tadżykistan wysoki jak Tybet” i wrażenie było takie jak by się leciało nad dachem świata. Szkoda tylko, że nie miałem jakiegoś aparaciku przy sobie…





Pomnik Kojomkula – człowieka mierzącego 2.3 m i mogącego podnieś konia…

Pomnik Zwycięstwa w Biszkeku.





Pomnik Zwycięstwa w Biszkeku przedstawia trzy ściany jurty zwieńczone wieńcem, pośrodku gwiazda z sierpem i młotem.
Na dole pomnik Matki jako symbol wszystkich matek, które straciły podczas II Wojny Światowej męża, syna… oraz wieczny ogień dla upamiętnienia poległych.



